Myślę obecnie nad ulokowaniem moich zarobionych środków w jakimś atrakcyjnym miejscu, lokacie, funduszu, obligacjach, może akcjach...
Niestety nie mam w tym zbyt dużego doświadczenia, tzn. nie interesowałem się dotąd ciułaniem w stopniu większym niż na koncie oszczędniościowym, ale ponieważ skończył mi się termin obligacji 2-letnich, więc czas zainwestować ponownie z nastawieniem na jak największy (ale wciąż bezpieczny i niezależnie czy krótko- czy długoterminowy) zyssssk
Jestem ciekaw czy macie jakieś konkretne i oczywiście w praktyce sprawdzone (bo w teorii to wszystko jest super) sposoby na dobre oszczędzanie. Wiem, że do wyboru jest sporo opcji, tylko wszędzie są te małe kruczki, jawne plusy i ukryte minusy.
Może sprawdziliście coś i chcielibyście innym doradzić. Może są wśród nas ekonomiści z prawdziwego zdarzenia, a może maklerzy?






